Bezinwazyjne metody diagnostycznetel.: 798 370 180naturopatia@wp.pl

HISTORIE KLIENTÓW

 

„LEKARZ LECZY, NATURA UZDRAWIA”

Hipokrates

 

Przeczytaj historie kilku naszych klientów. Pod niektórymi zamieszone są zdjęcia lub wyniki badań, potwierdzające skuteczność metod stosowanych u nas:

W czerwcu trafiła do nas rodzina z dwoma dziewczynkami w wieku 16 i 18 lat. Starsza ciągle miała problem z zatokami, krwotoki z nosa, trądzik, opuchliznę całego ciała, źle spała i była wciąż zmęczona, a młodsza też miała trądzik, ciągłe zmęczenie oraz bóle brzucha. Już po 3 tygodniach u 18-latki zeszła opuchlizna i ustąpiło zmęczenie, bo przestała się budzić w nocy, co było spowodowane przez przywry wątrobie, które usunęliśmy. Do tego oczyściły się zatoki, w których żyły nicienie! U młodszej też nastąpiło oczyszczenie zatok i ustąpiły bóle brzucha. Jeszcze kontynuują terapie, bo nie pozbyliśmy się wszystkich patogenów. Natomiast tata dziewczynek miał alergię od 7 lat i problemy z jelitami. Już ustąpiła duszność i poprawiła się praca jelit. Rodzina zmieniła dietę., detoksykuje się, pije aloes i bierze probiotyki, aby wzmocnić odporność i wyregulować pracę jelit.

26.08.2018

Pani Ania trafiła do nas w sierpniu 2017 z 12-letnią córką chorą na neuroboreliozę. Cała rodzina się zdiagnozowała, ponieważ  obecne były u nich też pasożyty. Odbyli wiele terapii, a dziewczynka jest już w fantastycznym stanie. Nie ma borelii i jej koinfekcji. Starsza córka ma już regularne i bezbolesne miesiączki i znikł trądzik, a młodsza nie ma bólu stawów i stanów depresyjnych. Pani Ania pozbyła się ran na skórze, bóli brzucha oraz problemów ginekologicznych spowodowanych pasożytami. Cała rodzina jest stale pod opieką naszego gabinetu. Obecnie oczyszczają się jeszcze z toksyn oraz przywracamy równowagę kwasowo-zasadową, która była zaburzona z powodu pasożytów.

02.05.2018

W lutym 2018 trafiła do nas rodzina z 5-letnim chłopcem, który od 2 lat miał glistę oraz inne pasożyty i żadnymi metodami rodzice nie mogli się ich pozbyć. Chłopiec ciągle kaszlał, miał zapuchnięte oczy, rzucał się w nocy, zgrzytał zębami i miewał koszmary, bóle brzucha, wymioty i biegunki, a nawet wysypki. Chorował ciągle, co trzy tygodnie. Po 2 miesiącach terapii, wyeliminowaniu pasożytów odzyskał radość życia. Przestał chorować, kaszleć i śpi spokojnie. Teraz wzmacniamy odporność oraz suplementujemy dziecko.

30.04.2018

Pod koniec listopada 2017 trafiła do nas Pani Ilona (60 lat). Była po przebytym zapaleniu jelit, operacji polipów, opuchnięta, na wielu lekach, z których już dziś mogła zrezygnować. Miała nadciśnienie i cukrzycę. W tej chwili problemów z ciśnieniem już nie ma, a cukier się ustabilizował. Znikły też biegunki, które ją męczyły od wielu lat. Pani była cały czas na diecie od lipca, a wciąż tyła, ponieważ w jelitach obecne były pasożyty. Miała dużą nadwagę, a dziś ma już 15 kilo mniej. W żołądku i jelicie cienkim była campylobacter oraz glista, a w wątrobie inny pasożyt. Jest obecny też wirus brodawczaka i candida. Jest pod ciągła opieką gabinetu.

23.03.2018

W sierpniu zgłosił się do nas Pan Robert (52 lata). Zawiodły go już inne sposoby leczenia. W diagnozie ustalono rożne pasożyty jelitowe, candidę oraz gronkowce na skórze i paciorkowce w zatokach oraz bakterię w drogach moczowych. Klient korzystał z homeopatii i naturalnych środków. Od momentu rozpoczęcia terapii minęły 4 miesiące i klient czuje się lepiej. Ustąpiły bóle ręki, zaśluzowanie noso-gardzieli, poprawiła się praca nerek i jelit. A rana na nodze, która nie goiła się od 2 lat właściwie już znikła. Dodatkowo stosujemy aloes do picia oraz na rany i colostrum na wyregulowanie pracy trzustki i wątroby. Wszystko jest udokumentowane zdjęciami i wynikami analiz.

15.01.2018

Noga po pierwszym miesiącu terapii.

Noga po drugim miesiącu terapii.

Noga po trzecim miesiącu terapii.

Pan Damian (32 lata) pojawił się u nas w kwietniu 2017. Od roku stosował dietę i zioła. Niestety nie uzyskał widocznej poprawy zdrowia. Ciągle miał bóle brzucha w okolicy wątroby, problemy z płucami, depresje, senność, bóle stawów. Wykryliśmy u niego pasożyta w jelitach i w płucach oraz w wątrobie, a także miał boreliozę z koinfekcjami. W tej chwili problemy z jelitami i w wątrobie znikły, płuca już funkcjonują normalnie. Obecnie trwa usuwanie borelii i jej koinfekcji za pomocą homeopatii.

24.08.2017

W marcu 2017 zaczęło chodzić do nas małżeństwo w wieku około 60 lat z boreliozą i koinfekcjami. Mieli problemy ze stawami, wzrokiem, pamięcią i jelitami. Oprócz borelii mieli włosogłówkę, glistę i owsiki. Diagnozowały się u nich też toksyny przywr. Po terapiach na generatorze i stosowaniu homeopatii uzyskali znaczną poprawę zdrowia. Problemy jelitowe znikli, stan stawów i wzrok się poprawił, ale jeszcze usuwamy niektóre koinfekcje. Oprócz tego oczyszczają się ziołami i wzmacniają probiotykiem.

22.08.2017

W lipcu 2015 trafiła do nas Pani Teodora (58 lat), którą bolały stawy, była ciągle zmęczona i miała okropny kaszel. Znaleźliśmy dwa wirusy, grzyby i przywrę oraz boreliozę. Eliminacja tej ostatniej potrwa dłużej. Po 10 terapiach kaszel ustąpił, ból stawów też i wróciła chęć do życia. Obecnie czuje się wyśmienicie i kontynuuje terapie. W marcu 2017 ponownie do nas trafiła ze strasznym bólem brzucha i zdiagnozowaną Campylobacter w szpitalu. Rozpoczęła terapie i po 3 godzinach nastąpiła poprawa. Ustąpiła u niej też depresja, która męczyła ja od lat, dzięki metodzie odkwaszania, którą stosujemy w naszym gabinecie.

20.07.2017

Pani Anna (lat 47) trafiła do naszego gabinetu 2 lata temu, niestety nie przeprowadziła konsekwentnie terapii i ponownie w styczniu 2017 pojawiła się, kiedy zwiodły inne metody leczenia. Miała bowiem zdiagnozowaną boreliozę z koinfekcjami. Oprócz tego wykryliśmy u niej toksyny pasożytów i grzyby. Po półrocznych terapiach i wspomaganiu ziołami, probiotykiem i aloesem pani czuje się świetnie.

07.08.2017

W grudniu 2016 roku pojawiła się u nas Pani Tatiana (48 lat) w bardzo złym stanie zdrowia. Miała problemy z poruszaniem się, zawroty i bóle głowy, sztywność karku, niedowłady rąk, bóle w okolicy wątroby, traciła na wadze, miała wysypki i swędzenia skóry. Kobieta miała depresję i brak chęci do życia, wstawania rano z łóżka. Miała już zdiagnozowaną boreliozę i SM. Oprócz tego wykryliśmy koinfekcje Borelii, pasożyty jelitowe i wątrobowe oraz wirusy. Terapie generatorem plazmowym trwały pół roku, ale odzyskała w siły i zdrowie. Terapie wspomagane były dietą bez glutenu, laktozy i cukru oraz ziołami i witaminami.

06.06.2017

Pani Magdalena (57) trafiła do naszego gabinetu listopadzie z otłuszczoną wątrobą i złymi parametrami (bad. lekarskie). Zdiagnozowaliśmy u niej przywrę w wątrobie, candidę i glistę w jelitach.  Oprócz tego miała wykrytą już borelię i jej koinfekcje. Obecnie borelii już nie wykrywamy. Rozpoczęła terapie u nas i uzyskała lepsze wyniki badań laboratoryjnych. Bolała ją też śledzona, która po leczeniu homeopatycznym wróciła do normy. Kontynuuje dalej terapie i czuje się coraz lepiej.

02.05.2017

W październiku trafiła do nas Pani Leokadia (47 lat), którą dręczyły ciągle bóle stawów i głowy. Miała też dolegliwości jelitowe. Miała zdiagnozowaną już boreliozę i rozpoczęte leczenie antybiotykami. Kontynuowała  u nas terapie. Wykryliśmy oprócz borrelii toksyny tasiemca, przywrę wątrobową i wirusa CMV. W obecnej chwili znikły bóle migrenowe i stawów. Kontynuuje terapie razem z rodziną.

30.11.2016

W sierpniu pojawiła się u nas 19-letnia Pani Elżbieta. Miała problem z cerą i jelitami, ciągłe katary i zdiagnozowane we wrześniu torbiele na jajnikach. Nieregularne i bolesne były też menstruacje. Na początku września trafiła na ginekologię z nagłym bólem brzucha. Rozpoczęto leczenie hormonami, po których źle się czuła i odstawiła po tygodniu. U nas wytestowaliśmy glistę psią, przywrę kocią, ureaplazmę i chlamydię oraz pneumokoki. Po trzymiesięcznych terapiach biorezonanasem oraz homeopatią nie ma śladu po torbielach (bad. usg), katary ustąpiły i problemy jelitowe również.

Na zdjęciu widoczne torbiele na jajnikach.

Opis do powyższego wyniku USG.

Wynik USG powtórzony po zakończonych terapiach u nas.

29.12.2016

W sierpniu z wysypką na ciele w okolicy płuc i z kaszlem pojawiła się 3-letnia dziewczynka. Wytestowaliśmy u niej toksyny glisty i bakterie w płucach. Po pierwszej terapii na generatorze wysypka znikła i ustąpiły kaszle. Po 5 godzinach terapii pozbyliśmy się pasożyta. Kontynuuje terapię za pomocą homeopatii.

28.08.2016

Sześcioosobowa rodzina z bólami brzucha, zespołem jelita drażliwego, kaszlami i innymi objawami chorobowymi trafiła do nas w czerwcu 2016. W najgorszym stanie była 13-letnia dziewczynka z nagłymi i ostrymi bólami brzucha, u której wykryliśmy tasiemca. Zaleciliśmy na początek zioła, na które zareagowała wymiotami, a następnie terapię zapperem. Prawie wszyscy członkowie rodziny mieli glistę i owsiki, a obecnie wracają do zdrowia.

22.08.2016

Pani Magdalena (36 lat) zrobiła u nas mapy toksyn w maju 2016. Miała od marca bóle żołądka, zwolnioną perystaltykę jelit, zgagę i wzdęcia. Nie pomagały żadne metody leczenia. Wytestowaliśmy u niej Campylocbater, glistę, przywry i candidę. Po 7 terapiach poczuła się lepiej. Likwiduje też pasożyty u dziecka. Obecnie obie panie kontynuują terapię i mają się dobrze.

20.08.2016

Pod koniec kwietnia 2016 trafiła do nas pani Basia (49 lat) z widoczną łuszczycą. Zaczęliśmy od eliminowania pasożytów (nicieni), następnie grzybów i bakterii. Powoli plamy znikają, a skóra staje się zdrowa. Przeprowadziła też oczyszczanie wątroby i jelit ziołami. Terapie trwają już 3 miesiące, ale poprawa następuje. Po usunięciu większości  bakterii moczowo-płciowych znikły torbiele na jajnikach (bad. usg) oraz po wyleczeniu pasożytów znikły polipy na jelitach (kolonoskopia). Samopoczucie pani też uległo znacznej poprawie.

19.08.2016

Pani Marta (40 lat) trafiła do gabinetu pod koniec lipca 2015. Od 2 lat starała się o dziecko. Po wykryciu Chlamydii, candidy i glisty oraz innych bakterii moczowo-płciowych i oczyszczeniu z nich za pomocą terapii biorezonansem i ziołami już pod koniec września była w ciąży. Szczęśliwie urodziła w maju 2016 zdrową dziewczynkę. Terapie odbył też mąż, bez tego nie możliwe, by było zajście w ciążę u pani Marty.

30.05.2016

W grudniu 2015 trafiła do nas pani Zofia (69 lat), z bólem i drętwieniem nogi oraz problemami z jelitami. Zdiagnozowaliśmy u niej boreliozę i węgorki jelitowe. Po 10 terapiach poczuła znaczną poprawę i kontynuowała terapie, aż do całkowitego usunięcia przyczyn bólu. Terapie boreliozy trwały około 3 miesięcy, ale efekty były niesamowite.

04.04.2016

Na początku sierpnia 2015 w gabinecie pojawiła się u nas 11-letnia dziewczynka z zapaleniem pęcherza moczowego, które było leczone od roku tradycyjnymi metodami i ziołami. Niestety objawy nawracały i nic nie pomagało. Od pół roku miała też problemy z trzustką i trawieniem. Zdiagnozowaliśmy u niej bakterie Enterococcus fecalis w drogach moczowych i Proteusa w nerkach oraz glistę w jelicie i przywrę w trzustce. Po 10 terapiach objawy ustąpiły i dziecko zostało wyleczone z zakażeń moczowo-płciowych. Po następnych sesjach nastąpiła poprawa pracy jelit i trzustki. Problemy nie pojawiły się do tej pory.

30.10.2015

Pod koniec lipca 2015 trafiło do nas rodzeństwo z boreliozą i innymi pasożytami jelitowo-żołądkowymi. Mieli bóle głowy i brzucha, gardła, stawów, tiki mięśni, sztywność stawów. Mieli problemy z widzeniem, paraliż mięśni twarzy, zawroty głowy, problemy z mówieniem oraz orientacją przestrzenną. Po 10 terapiach poczuli się znacznie lepiej i kontynuują terapie cały czas. Wyglądają i czują się bardzo dobrze. Usuwanie Borelii potrwa dłużej, ale rokowania są dobre.

21.10.2015

U Pani Adeli (68) lat od dwóch lat puchło kolano, była sztywność stawów, bóle pleców, problemy żołądkowo-jelitowe i moczowo-płciowe.  Z map toksyn ustaliliśmy filarię i bakterię w stawach, włosogłówkę, płazińce i nicienie w jelitach, Capmylobacter w żołądku, bakterie w nerkach i pęcherzu, a wirusy w układzie nerwowym. Po 10 terapiach ból kolana został wyeliminowany i problemy żołądkowo-jelitowe powoli ustępowały. Zaczęła lepiej jadać, ponieważ po każdym nawet dietetycznym posiłku bolał ją brzuch. Minęła sztywność stawów i bezsenność. Jest już po 40 terapii, ale proces poprawy stanu zdrowia będzie trwał jeszcze długo i kontynuuje teraz terapie dalej. Wspomaga się ziołami.

 15.10.2015

Pani Angelika (lat 40) trafiła 15.06.2015 do naszego gabinetu. Od roku cierpiała na bezsenność, ciągłe zmęczenie, bóle pleców, nóg, od kliku lat na migrenowe bóle głowy i brzucha oraz wzdęcia i zgagę. Puchły jej i swędziały ją też okresowo oczy i łuszczyła się skóra. Od 4 lat brała leki na nadciśnienie, a od dwóch na choroby jelit (po przebytym zapaleniu jelit). Podczas testowania wykryliśmy u niej kandydozę, włosogłówkę, glistę, przywry oraz kilka bakterii, w tym moczowo-płciowych. Po sześciu terapiach odczuła poprawę, znikały swędzące plamy na ciele, ustąpiła senność w dzień i swędzenie w okolicach intymnych. Nie stosowała żadnych leków w tym czasie ani na kandydozy ani na pasożyty. Ustąpiły po miesiącu u niej wzdęcia i zgaga. Zaczęła  lepiej sypiać i ustąpiło zmęczenie. Odstawiła też leki na nadciśnienie. Kontynuowała terapię przez 3 miesiące, aż odczuła całkowitą poprawę samopoczucia i leki na jelita mogła odstawić. Po terapiach biorezonansem w sierpniu oczyściła też wątrobę i jelita ziołami. Stosowała też na detoksykację i leki homeopatyczne. Wyniki terapii udokumentowane tradycyjnymi badaniami.

25.09.2015

Pani Kinga (lat 22) miała zdiagnozowaną chorobę Raymouda. W ostatnim roku czuła się coraz gorzej (senność, bóle i drętwienie rąk oraz nóg, bóle w nadbrzuszu, swędzenie skóry). Podczas testowania metodą Volla ustaliliśmy filarię w stawach i limfie, borelię oraz inne bakterie i grzyby we krwi, a także włosogłówkę. Już po pierwszym oddziaływaniu za pomocą biorezonansu poczuła napływ energii, a po kolejnym ustąpiła senność, swędzenie skóry i powoli ustępują inne objawy. Po 10 terapiach dalej korzystała z zabiegów elektroakupunkturowych.

28.08.2015

Na początku lipca 2015 pojawiła się u nas Pani Iwona (46 lat), która od dawna miała problemy jelitowo-żołądkowe. Wytestowaliśmy u niej toksyny tasiemców, włosogłówki i tęgoryjca. Po 10 terapiach ustąpiła większość objawów, wróciła energia i chęć do życia. Wróciła do nas na kontynuację terapii, ponieważ jeszcze są obecne niektóre pasożyty.

30.07.2016

Pani Agnieszka (35 lat) trafiła do nas pod koniec lipca z czerwonymi, piekącymi plamami na skórze, problemami żółądkowo-jelitowymi, moczowo-płciowymi i bólami stawów. Była po półrocznej antybiotykoterapii. Po naszej 3 terapii na biorezonansie pojawiło się dużo plam na całym ciele (tzw. kryzys ozdrowieńczy), ale następnego dnia pojawiły się już tylko na nogach, po 5 terapii pojawiła się tylko jedna plama na nodze. Zdiagnozowaliśmy u niej atopową bakterię i kilka jeszcze innych, owsiki, przywry, dwa rodzaje glist oraz kilka grzybów. Zakończyła  terapię i do dziś czuje się i wygląda świetnie.

21.08.2015

Noga klientki przed terapią.

Ręka klientki przed terapią.

 

Dziękujemy wszystkim, którzy już nas odwiedzili

i gratulujemy wytrwałości oraz samozaparcia

w walce o zdrowie swoje i swojej rodziny!

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje o cookies i RODO. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close